Pokazywanie postów oznaczonych etykietą energia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą energia. Pokaż wszystkie posty

sobota, 18 marca 2017

Taoistyczne ćwiczenia fizyczne

 Bądź płynny i giętki. Nigdy przez zbyt długi czas nie pozostawiaj w bezruchu, nie marnuj tez swoich sił, próbując dokonać rzeczy niemożliwych. W przyrodzie, od której powinniśmy uczyć się ćwiczeń, płynąca woda nigdy nie ulega stagnacji a zawiasy często otwieranych drzwi nigdy nie rdzewieją i nie gniją. Dlaczego? Ponieważ stale dbają o swoją sprawność i są w nieustannym ruchu.
                                                                                                                                Sun Ssu-ma

W powyższym fragmencie Drogocennych przepisów, dzieła o nieocenionej wprost wartości, lekarz z czasów dynastii Tang, Sun Ssu-mo, zawarł esencję taoistycznego rozumienia gimnastyki zdrowotnej. Naturalny, miarowy ruch jest istotą sztuki pomnażania „esencji” i energii. Równie ważne są równowaga i umiar. W jednym z tomów Kronik wiosenno-jesiennych czytamy:          
                                                                                         
Esencja i energia, ciało i oddech są nierozdzielne: kiedy ciało nie porusza się , esencja nie może krążyć,   kiedy esencja nie może krążyć, powstaje zastój energii.

Taoistyczne ćwiczenia fizyczne mają na celu utrzymanie stałego krążenia płynów ustrojowych (krwi, hormonów, limfy itd.) oraz energii witalnej , a zatem główny nacisk położony jest na wnętrze organizmu. Kiedy dzięki technice głębokiego oddychania i rytmicznym ćwiczeniom fizycznym „esencja” zaczyna płynąć bystro jak górski potok, ciało zestraja się z oddechem a energia witalna dociera do wszystkich narządów i tkanek organizmu.

 W chwili narodzin człowiek jest miękki is  słaby,                                                                                      Gdy umiera, staje się sztywny i twardy.                                                                                       Dziesięć tysięcy istot, wszystkie rośliny i  drzewa                                                                                     Są za życia giętkie i miękkie                     ,                                                                                                 A łamliwe i suche po śmierci.                                                                                                                                          
Taoistyczne podejście do ćwiczeń fizycznych jest w gruncie rzeczy całkowicie odmienne od podejścia zachodniego.                                                                                                                                                                                 
Ćwiczenia taoistyczne rozluźniają, rozciągają i odprężają mięsnie, natomiast ćwiczenia zachodnie, napinają je, kurczą je i naprężają. Ćwiczenia taoistyczne wykonuje się powoli i rytmicznie, natomiast ćwiczenia zachodnie- szybko i nierówno. Dzięki technikom taoistycznym energia życiowa jest gromadzona i dlatego działają one odświeżająco, natomiast zachodnie dyscypliny sportowe, na przykład biegi, podnoszenie ciężarów czy gry zespołowe, poważnie uszczuplają zapas energii i wyczerpują organizm.

Istotna częścią wszystkich taoistycznych ćwiczeń gimnastycznych jest odpowiednio regulowany oddech, tak więc przynoszą one korzyść nie tylko poszczególnym częściom ciała, ale i całemu układowi sercowo-naczyniowemu a ponadto nasycają krew tlenem. Dla serca największa korzyść wiąże się z użyciem do tłoczenia krwi przepony.    

 Kiedy już te ćwiczenia wejdą Ci w nawyk, zaczniesz więcej i głębiej oddychać za pomocą przepony, nawet podczas zwykłych zajęć, co ogromnie odciąży serce.

Zasadniczą różnicę między ćwiczeniami taoistycznymi a zachodnimi można dostrzec w traktowaniu kręgosłupa i związanych z nim mięśni. Impulsy nerwowe i energetyczne są najlepiej przewodzone do narządów wewnętrznych wówczas, gdy kręgi są rozluźnione i naciągnięte, a połączone z nimi mięśnie odprężone. Napięcie mięśni kręgosłupa nie tylko blokuje przepływ sygnałów nerwowych i energii, ale też pochłania ogromna ilość cennej energii życiowej

Całkowite odprężenie fizyczne jest koniecznym warunkiem właściwego oddychania i krążenia energii, od których z kolei zależy pełne wykorzystanie naszych możliwości duchowych i umysłowych. Jak zauważył Cycero, „tylko ten, kto potrafi się odprężyć, może tworzyć, a wówczas pomysły przeszywają jego umysł jak błyskawica”.               

                                                                                                                                                               Jest to uwaga w prawdziwie taoistycznym stylu,  podkreślająca związek między fizycznym odprężeniem a jasnością umysłu, ciałem a intelektem , „esencją” i energią a duchem. Ponadto słowa te dowodzą, że ich autor był świadom elektromagnetycznej natury energii witalnej, która karmi się duch fizycznie odprężonego człowieka.

Wszystkie ćwiczenia taoistyczne wymagają dokładnej koordynacji ciała, oddechu i umysłu, dzięki której Trzy Skarby- „esencja”, energia i duch- mogą się harmonijnie rozwijać. Te trzy elementy są ze sobą nierozerwalnie związane. Podczas wykonywania ćwiczeń małe potknięcie na jednym z poziomów natychmiast powoduje utratę równowagi na dwu pozostałych.              

Jeśli np. w trakcie ćwiczeń twój umysł koncentruje się na dzisiejszej kolacji albo odtwarza przebieg ostatniej kłótni z kimkolwiek, ciało i umysł tracą swego „przewodnika” i nie potrafią się zgrać.    

Jeśli ćwiczeniom ruchowym nie towarzyszy świadome sterowanie oddechem, ciało miast wykorzystywać świeże dostawy qi, musi spalać wewnętrzny zapas energii.                             

Jeśli wreszcie twoje ciało nie zostanie odpowiednio rozluźnione, rozciągnięte i odprężone, oddech nie będzie w stanie dostarczyć członkom, narządom i gruczołom świeżej krwi i energii.

Na indywidualne i grupowe zajęcia z Chi Kung(Qigong) , Cwiczeń taoistycznych i Jogi Tao zapraszam do Warszawy i Pruszkowa.
Kontakt- joladucz@gmail.com



Źródło – Tao Zdrowia

poniedziałek, 28 listopada 2016

Ćwiczenia uzdrawiające Chi Kung - Warszawa i Pruszków

Zapraszam na zimową sesję - Ćwiczenia dla Zdrowia
- usprawniają ciało i odmładzają ducha.

Chi Kung (Qigong) i Tao Yin- jest najbardziej naturalnym sposobem na osiąganie zdrowia i spokoju umysłu.

Ćwiczenia te mogą być również stosowane w celu usunięcia poszczególnych dolegliwości zdrowotnych.

Chi Kung nie zawiera żadnych zewnętrznych środków. Jest to sztuka, która przede wszystkim ćwiczy organy wewnętrzne, powodując ich wzajemna równowagę w działaniu. Stawia to ciało na wysokim poziomie zdrowotnym i pomaga odpierać wszelkie choroby
Ćwiczenia usprawniają pracę wątroby, serca, śledziony, płuc i nerek. 
Wpływają korzystnie na kręgosłup. 

Pomagają kontrolować stres, wzmacniają psychikę i kreatywność. 
Bardzo silnie wyciszają.
Dają też wspaniałe możliwości rozwoju osobistego na wielu płaszczyznach

Chi Kung (Qigong) nie jest jedynie techniką rozluźnienia i uważności.
To otwarcie na inną rzeczywistość.

Chi Kung (qigong) nie jest religiąi nie wymaga zadnych zmian
dotyczących wiary.
Równowaga i spokój doświadczana po praktyce tych ćwiczeń
rozciągną się na wszystkie aspekty życia człowieka


A dla kogo są te ćwiczenia? :

Dla osób, które mają problemy:
z tarczycą
ze stresem,
koncentracją,
z nadwagą,
z bólami głowy,
kręgosłupa,
szyi lub barków,
dolegliwościamii gastrycznymi,
problemy z bezsennością,
czy też nadciśnieniem
i z wieloma innymi dolegliwościami.

Wyjątkowo skuteczne dla tych osób, , które potrzebują wyciszenia.
I dla osób, które rozwijają się duchowo.

Równiez dla osób w podeszłym wieku, którym doskwierają dolegliwości typowe dla ludzi starszych .!

Jeżeli nie lubisz forsownego wysiłku fizycznego, męczących ćwiczeń, a chciałabyś/chciałbyś doprowadzić swoje ciało i umysł do równowagi, zyskując przy tym sprawność oraz więcej energii życiowej - to rozpocznij ćwiczenia już dziś!

Chi Kung (Qigong) i Tao Yin -to ćwiczenia dla wszystkich bez względu na wiek, czy poziom sprawności fizycznej.
Ze względu na prostotę mogą je wykonywać wszyscy, w tym również osoby chore, osłabione, czy niepełnosprawne.

Uczestnicząc w zajęciach przekonasz się, jak szybko i przyjemnie możesz nauczyć się skutecznych technik relaksacji, technik oddechowo-koncentrujących oraz zgłębisz tajniki Tao Yin i Chi Kung, dzięki którym osiągniesz sprawność i poznasz sekret wewnętrznej mocy i zewnętrznej siły.

LICZBA MIEJSC OGRANICZONA

ZAJĘCIA ODBYWAJĄ SIĘ :

PRUSZKÓW
Wtorki, czwartki godz.
19:30-20.30
Ul Dębowa 8 (Przedszkole)


WARSZAWA
Poniedziałki. godz 16.15-17.45
ul Widok 22/10

Zapisy i informacje:

Jolanta Duczmalewska
Certyfikowany Instruktor Rekreacji Ruchowej,
Instruktor Tao Yin i Chi Kung (Qigong),
Instruktor Phathata
Certyfikowany Nauczyciel SUNDAO The Path oraz Sztuki Oddechu EQHC(energetytczny coaching kwantowy w zakresie manifestacji swiadomości)
Praktyk Masażu Dotyk Motyla

Tel. 603 875 113 lub 22 728 49 21
adres @- joladucz@gmail.com

Link do wydarzenia na FB
https://www.facebook.com/events/1639783169655528/?active_tab=about



poniedziałek, 3 października 2016

Sekrety odmładzania i długowieczności- część II

Doktor Wan Laisheng  ma jeszcze inne uwagi dotyczące odmładzania i długowieczności:


- Praktykuj qigong (chi kung) codziennie i regularnie. Qigong poprawia krążenie qi i krwi i sprawia,że masz gładką cerę i młodzieńczy wygląd.
Badania kliniczne przeprowadzone w Chinach wykazują,ze osoby regularnie ćwiczące qigong maja wolniejsza akcje serca i niższe ciśnienie krwi, lepszy wzrok i słuch, lepszy sen i lepszy nastrój niż osoby niećwiczące. Ich ciało jest młodsze i w lepszej formie niż u ludzi w tym samym wieku, którzy nie ćwiczą qigongu.

- Codziennie wykonuj ćwiczenia fitness. Ćwiczenia fizyczne znacznie spowalniają proces starzenia,zwłaszcza chińskie ćwiczenia, które wykonuje się powoli i które nie wymagają wysiłku. Tak naprawdę większość fizycznych objawów starzenia się, które występują u starszych ludzi nie jest związana z wiekiem, ale wynika z niewłaściwej pielęgnacji umysłu i ciała.
Nie ma żadnych wątpliwości, ze regularne ćwiczenia są jednym z najlepszych sposobów w celu zapobiegania i leczenia większości chorób. Ćwiczenia wzmacniają układ odpornościowy.
Ponieważ łagodne ćwiczenia chińskie nie wymagają wysiłku są one najlepszym rodzajem ćwiczeń. Nie mają skutków ubocznych jakie wywołują niektóre dynamiczne sporty.

- Często gromadź ślinę w ustach i połykaj ja skupiając się na dantian. Ślina jest cennym płynem, który ma właściwości lecznicze i odmładzające. Chińczycy cenili ją od tysięcy lat, chociaż jej właściwości dopiero zaczynają być znane na zachodzie. Ślina może odżywiać mózg, wspomagać trawienie, odtruwać organizm, zwiększać elastyczność, wygładzać i nadawać blask cerze i skórze, wzmacniać potencję, poprawiać odporność- wszystko to pomaga zwalczyć objawy starzenia się.

- Często myśl o dantian w dolnej części brzucha. Dantian jest unikalnym odkryciem starożytnych Chińczyków, którzy uważają go za miejsce, w którym zmagazynowana jest życiowa energia qi.
Częste koncentrowanie się na tym miejscu pomaga wzmacniać i chronić życiową energię qi, spowalniając przez to proces starzenia się.

- Łagodnie opukuj głowę i uszy.
Głowa jest naszym centrum zarządzającym, Łagodne codzienne opukiwanie jej w czasie wykonywania ćwiczeń wewn.
Dharmy „Bicie w niebiański bęben” poprawia sprawność umysłową, wspomaga pamięć, działa zapobiegawczo i pomaga przy szumie w uszach, w chorobie Parkinsona i Alzheimera, które są coraz częstsze u starszych osób w dzisiejszych czasach.

- Często przeczesuj włosy palcami. Pobudza to krążenie krwi i krążenie qi w głowie, poprawia sprawność umysłową i pamięć, zmniejsza tez skłonność do siwienia włosów.

- Łagodnie zaciskaj zęby kilka razy dziennie.
Zęby są jednym z wykładników wieku. Utrata zębów często jest kojarzona ze starością. Aby je zachować starożytni Chińczycy polecają łagodnie zaciskać zęby. To nie tylko je wzmacnia i zapobiega przedwczesnej próchnicy ale także
Poprawia potencję i sprawność umysłową. Ruchy zębów bezpośrednio wpływają na czynności umysłowe i sprawność seksualną.

- Pocieraj podeszwy stóp kilka razy dziennie.
Kiedy zapytano członków pewnej rodziny, którzy przez pokolenia dożywali ponad 100 lat, na czym polega tajemnica ich długowieczności, odpowiedzieli, ze wszyscy często masują podeszwy stóp. 
Na podeszwie stóp znajduje się punkt początkowy meridianu nerek.. Jest to punkt akupunkturowy o nazwie yongquan.
Częste pocieranie podeszew stóp może wzornic energię qi nerek i pomóc w komunikacji pomiędzy nerkami a sercem;
Jest to proces znany w medycynie chińskiej jako shui-huo-ji-ji ( woda i ogień równoważą siebie nawzajem).

- Często zaciskaj i rozluźniaj mięśnie odbytu i duże palce u stóp. Ma to na celu wzmocnienie potencji, energii qi nerek, funkcji oddawania moczu i innych funkcji, które z wiekiem ulegają zaburzeniu .
Jeżeli obniżona sprawność seksualna i nieotrzymanie moczu są oznakami przedwczesnego starzenia, częste zaciskanie i rozluźnianie mięśni odbytu i dużych palców u stóp w rytmiczny sposób może spowolnić proces starzenia i zapobiec pojawieniu się powyższych objawów.

- Czasie posiłków staraj się nie wypełniać żołądka więcej niż do 70-80 procent jego objętości , nawet jeżeli spożywasz zdrowe pożywienie.
Ta stara chińska mądrość jest potwierdzona przez ostatnie  badania naukowe, które wykazały, że najlepszym  sposobem na spowolnienie procesu starzenia i wydłużenia życia u myszy było niedożywianie ich poprze podawanie im pożywienia w ilości pozwalającej zaledwie na przeżycie. Myszy, które były regularnie niedożywione nie tylko żyły o 35 % dłużej
niż te ,które mogły jeść do syta, ale rzadziej chorowały na raka i inne choroby.
Objadanie się niszczy żołądek, wyczerpuje energię, powoduje ospałość i zmęczenie. Dlatego najlepiej  ze względu na zdrowie , żeby pokarmu było za mało niż za duzo.

- Pij 3 łyżki zupy na początku każdego posiłku a zaoszczędzisz sobie wielu problemów na starość.
Starożytni Chińczycy, że to wzmaga apetyt i poprawia trawienie a przez to zapobiega chorobom przewodu pokarmowego.
Oczywiście liczby „trzy” nie należy rozumieć dosłownie. Chodzi o wypicie kilku łyków zupy na początku każdego posiłku.

- Pij codziennie dużo czystej wody. Woda jest pierwszym z Pięciu Elementów i odgrywa ogromna rolę we właściwym funkcjonowaniu naszego organizmu. Fakt, ze 70% naszego ciała stanowi woda mówi samo za siebie.
Woda jest potrzebna do nawilżania skóry, stawów, oczyszczania organizmu, pomaga w trawieniu i wydalaniu oraz spełnia wiele innych ważnych funkcji biologicznych. Nawet niewielki jej niedobór może sprawić, ze b edziesz się czuł zmęczony i chory.

- Nie pal. Palenie powoduje zwężenie naczyń  krwionośnych i zaburza krążenie krwi co z kolei prowadzi do przedwczesnego powstawania zmarszczek.  Wystarczy spojrzeć na twarze palaczy. Poza tym palenie zaburza gospodarkę hormonalną i hamuje produkcje hormonów, negatywnie wpływając na tarczycę i cały układ wydzielniczy a w konsekwencji przyspieszając proces starzenia się.

- Codziennie staraj się zapewnić sobie wystarczająca ilość dobrej jakości snu. Brak snu wyczerpuje organizm, pozbawia strategicznych zasobów energii, zaburza krążenie qi i krwi oraz osłabia funkcje umysłowe i odporność.
Brak snu przyspiesza proces starzenia się. Dbaj o to aby spać w dobrze wywietrzonej sypialni ale nie dopuszczaj aby powietrze lub przeciąg skierowane były bezpośrednio na Ciebie.

- Staraj się codziennie spędzać dużo czasu na powietrzu. Spaceruj półtora kilometra po obiedzie aby codziennie zapewnić sobie świeże powietrze i naturalne światło słoneczne.
Świeże powietrze i światło słoneczne są dla życia tym, czym olej dla lampy naftowej; bez nich Zycie nie byłoby możliwe.
Starożytni Chińczycy uważali, że świeże powietrze i łagodne światło słoneczne zawierają żywą energię qi, która może odżywić nasze płuca, serce, mózg i skórę, dodając nam energii i młodości.

- Chroń swoja energię seksualną. Proces starzenia i długość życia zależą bezpośrednio od esencji seksualnej.
W rzeczywistości to nadużywanie seksu jest najważniejsza przyczyną przedwczesnego starzenia i śmierci w całej historii ludzkości
W dzisiejszych czasach ludzie dojrzewają wcześniej niż ich przodkowie sto lat temu. Według praw natury im szybciej ktoś dojrzewa tym szybciej umiera. W istocie maksymalna długością życia ludzi i zwierząt  rządzi liczba siedem, np. siedem razy wiek osiągnięcia dojrzałości. To podkreśla znaczenie ochrony esencji seksualnej.

- Następujące rodzaje pożywienia sprzyjają odmładzaniu i długowieczności, jeżeli spożywa się je regularnie:
 żeń-szeń,szpik wieprzowy i wołowy, grzybek lingzhi, orzeszki ziemne, orzechy włoskie, soja i produkty sojowe mleko, sezam, grzyb tremella, czerwone daktyle, rodzynki, orzechy kokosowe, mięso żółwia, granaty i kwiaty chryzantemy.


  Chińczycy uważają ,że starzenie się nie jest nieuniknione.
Wierzą ,że jesteśmy wyposażeni w naturalne mechanizmy, które pozwalają nam dożywać do dziewięćdziesięciu lat a nawet dłużej.
W świecie zwierzęcym zasadą rządzącą długością życia jest wiek osiągnięcia dojrzałości płciowej pomnożony przez 7.
Tak więc koń osiąga dojrzałość w wieku trzech lat , długość jego życia waha się pomiędzy dwudziestoma a dwudziestoma pięcioma latami. Pies dożywa piętnastu lat ,ponieważ normalnie dojrzewa w wieku ok. dwóch lat.
Długość życia królików to ok. siedmiu lat, ponieważ zwykle dojrzewają  w wieku jednego roku.

 Jeżeli zastosujemy tę samą zasadę do ludzi, możemy oczekiwać, że będziemy żyć dłużej niż dziewięćdziesiąt lat
(14x7=98 lat dla kobiet i 16x7=112 lat dla mężczyzn).
Według raportu Chińskiego Narodowego Komitetu ds. Starzenia  w Chinach żyje dziś ponad 8000 osób, które mają 100 lub więcej lat, podczas gdy liczba osób powyżej 90 roku życia  wzrasta co roku o 5%.
To od nas zależy zbadanie tej potencjalnej długowieczności, w którą natura wyposażyła każdego człowieka.
Przynajmniej pod tym względem możemy powiedzieć, że wszyscy ludzie są równi.


Na uzdrawiające ćwiczenia Chi Kung i Tao Yin(joga taoistyczna) zapraszam na zajęcia indywidualne i grupowe do Warszawy i Pruszkowa.
Kontakt -  joladucz@gmail.com


  Źródło-Wielka księga Medycyny Chińskiej-

Sekrety odmładzania i długowieczności- część I

 Wstrząsy emocjonalne i stresy są główną przyczyną procesu starzenia się człowieka.


„Myślenie o Tobie postarza mnie”-- ten poetycki zwrot oddaje  to przekonanie panujące w Chinach. Jeżeli samo myślenie może postarzać , to jak działają stres i depresja?
Aby spowolnić procesy starzenia się  i przedłużyć Zycie, starożytni Chińczycy polecają zminimalizować wszelkie emocje, zarówno radość jak i smutek.
Możemy się  więc odwołać do autorytetu doktora Sun  Simiao.

Ci, którzy troszczą się o swoje zdrowie, mają mniej zmartwień, mniej myśli, mniej pożądań, mniej mowy, śmiechu, gniewu, mniej upodobań i uprzedzeń od tych, którzy tego nie robią.
To jest klucz do dobrego zdrowia i długowieczności. Nadmiar zmartwień czyni serce bojaźliwym, nadmierne myślenie  męczy umysł, nadmierne pragnienie tępi ducha a nadmierne mówienie osłabia qi.
Podobnie zbyt dużo śmiechu  uszkadza narządy wewnętrzne, gniew powoduje wahania tętna, upodobania sprawiają, ze stajemy się uprzedzeni a uprzedzenia nas przygnębiają.

 Opierając się na tym rozumowaniu, doktor Sun Simiao sporządził listę zaleceń i zakazów jako przewodnik dla zdrowia i długowieczności.

   Siedem zakazów:

- Nie podnoś dla siebie za dużych ciężarów,
- Nie martw się zanadto,
- Nie wpadaj w gniew
- Nie czuj się nieszczęśliwy,
- Nie śmiej się za dużo,
- Nie wpadaj w nadmierna radość,
- Nie jedz za dużo ciężkostrawnego i tłustego jedzenia.

   Dziewięć zaleceń:

- Mniej myślenie dla utrzymania jasności ducha,
- Mniej myślenia dla lepszej koncentracji,
- Mniej pragnień aby czuć się szczęśliwym,
- Mniej mówienia dla oszczędzania śliny,
- Mniej życia towarzyskiego dla lepszego komfortu,
- Mniej śmiechu dla utrzymania ducha na właściwym miejscu,
- Mniej gniewu dla ochrony wątroby i płuc,
- Mniej wytrysku dla zachowania energii życiowej,
- Mniej zazdrości, aby serce było spokojne i w harmonii z naturą.

 Według doktora Sun tao odmładzania i długowieczności polega na równowadze i umiarkowaniu.
Oznacza to, że nadmiar  jest tak samo szkodliwy jak niedobór. Dlatego czytanie przez długi czas będzie uszkadzać  twoją esencję, długie słuchanie będzie uszkadzać twojego ducha, zbyt długie leżenie w łóżku będzie uszkadzać  twoją energię qi, zbyt długie siedzenie będzie negatywnie wpływać na twoje tętnice i żyły, za długie stanie uszkodzi nerki a zbyt długie chodzenie kości.
Podobnie gniew uszkadza wątrobę, zmartwienia ranią serce, smutek wpływa negatywnie na płuca, melancholia na śledzionę, strach uszkadza nerki, nadmierne objadanie  się szkodzi żołądkowi i tak dalej.

  Natomiast Hu Shichong, który był lekarzem rodziny Dżyngis-chana z dynastii Yuan, podsumował swoje zrozumienie sekretów odmładzania i długowieczności:

  W czasach starożytnych ludzie, którzy rozumieli tao, żyli zgodnie z Naturą. Zwracali uwagę na dietę, prowadzili regularny tryb życia i byli umiarkowani w pracy i w ćwiczeniach. Dzisiaj ludzie zachowują się zupełnie inaczej.Prowadzą nieregularny tryb życia i nie zwracają uwagi na dietę.Co więcej, mają za dużo pragnień i nie mają pojęcia o umiarze, ochroni (energii) i powstrzymywaniu się. Nic dziwnego, że wielu z nich się starzeje, zanim osiągną wiek pięćdziesięciu lat.


Kluczem do odmłodzenia  i długowieczności jest stałe zachowywanie energii, a podstawową zasadą, która tym rządzi jest umiar.
Umiar pozwala wystrzegać się błędów i unikać zarówno niedoboru jak i nadmiaru.. Jeżeli mamy zbyt wiele pragnień, doprowadza nas to do choroby. Dlatego zasadą zdrowego stylu życia  jest unikanie ekscesów i ochrona energii życiowej. Wtedy będziemy mieć większą odporność na negatywne czynniki zewnętrzne.

Czym jest zdrowy tryb życia?

Oznacza on uproszczenie sposobu odżywiania, chronienie siebie przed zmartwieniami, powstrzymywanie się od nadmiernych pragnień, unikanie gniewu i zbyt ciężkiej pracy, ochronę życiowej energii qi, ograniczenie gadulstwa, nieprzejmowanie się materialnymi stratami i zyskami, wyciszenie umysłu i ducha. Jeżeli twój umysł jest spokojny jak może dopaść Cię choroba?

Tak więc osoby prowadzące zdrowy tryb życia nie jedzą, kiedy nie są głodne i kończą jeść zanim  czują się pełne. Wiedzą, że nadmiar jedzenia uszkadza żołądek, tak jak głód uszkadza energię qi. Ponadto nie należy iść do łóżka bezpośrednio po posiłku. Dlatego kolacja nie może być ciężkostrawna. Codziennie należy unikać ciężkostrawnych kolacji.

Powinno się unikać nadmiernego spożycia alkoholu pod koniec każdego miesiąca. Powinno się unikać dalekich podróży pod koniec każdego roku. Przez całe życie powinno się unikać stosunków płciowych przy zapalonym świetle.

Nie należy myć włosów bezpośrednio po posiłku, ponieważ można się nabawić choroby z wiatru. Kiedy się kąpiesz uważaj na przeciąg, inaczej wszystkie zewnętrzne czynniki będą Cię mogły zaatakować, ponieważ pory skóry są otwarte.

Przespanie jednej nocy samemu jest zdrowsze niż picie leczniczych ziół przez 100 dni. Nie śpij przy zapalonym świetle, ponieważ może to spowodować koszmary nocne.  Nie rozmawiaj w łóżku i przy stole bo uszkadza to energię qi. Nie zdmuchuj świec ponieważ niszczy to twoją energię qi.

Zanim położysz się spać wieczorem, potrzyj twarz i oczy ciepłymi dłońmi. To sprawi, ze twoja twarz zachowa młodzieńczy wygląd i pozostanie gładka. Ciepła kąpiel stóp przed snem uchroni Cię przed chorobami z zimna i zbyt dużą ilością snów.

Na uzdrawiające ćwiczenia Chi Kung i Tao Yin(joga taoistyczna) zapraszam na zajęcia indywidualne i grupowe do Warszawy i Pruszkowa.
Kontakt -  joladucz@gmail.com

Źródło-Wielka księga Medycyny Chińskiej-

piątek, 27 maja 2016

Podróż do Chin - rola energii Chi w organiźmie

Odbyłem daleką podróż... z korzyścią dla wszystkich :))

Witam po krótkiej przerwie,

W czasie, gdy tęskniliście za mną :P odbyłem podróż z moim kolegą za wielkie góry do Chin.
Tak, tych Chin :)


Tłumacząc, wspierając i będąc towarzyszem podróży dowiedziałem się kilku ciekawych rzeczy. Szpital w którym kolega zażywał zdrowotnych ziółek mieści się w Tianjin, miasteczko ma zaledwie 13 mln ludzi :)) 120 km pod Pekinem. Do Pekinu... kolejka jedzie zaledwie... 25 min :) Gdyby nasi mózgowcy byliby tak sprytni możnaby pracować we Wrocławiu a mieszkać w Zielonej Górze.


Kolega leczył się onkologicznie w związku z czym i ja zaczerpnąłem informacje, które mogą wykorzystać chętni na wyjazd, gdy nasi lekarze bezradnie rozłożą rączki albo i wcześniej.
Pokłoniłem się Wielkiemu Wodzowi :) - poniżej słynne mauzoleum z kolejką chińczyków pragnących oddać hołd.

Na szczęście naprzeciwko znajduje się słynne Zakazane Miasto, czyli ostatnia siedziba nieżyjącego już Cesarza Chin.

Zdobienia zwieńczające dach.

Przyznaję, że leczenie raka w Chinach stało się faktem. Swoimi metodami wyprzedzają nas o jakieś 10 lat. Sam fakt, że w kroplówkach podają chińskie zioła, grzyby i wyciągi roślinne już o czymś świadczy. Chociaż znają też oczywiście medycynę kliniczną. Co ciekawe w trakcie studiów medycznych jeden z przedmiotów nosi nazwę "medyczna dieta" :)) ale ponieważ medycyna chińska od zawsze różniła się od naszej tak więcej dopuszczają W OBRĘBIE dobranej diety, jeśli jest taka potrzeba, jedzenie również mięsa, ale nie każdego.
Ale temu poświęcę osobny post niedługo.

Starzy chińscy lekarze doceniają rolę energii CHI (czyt. czi) w organizmie. Podobnie jak hinduscy spece od ayurvedy - rolę prany, czyli dosłownie energii życiowej. Choroba to nic innego jak zablokowanie przepływu życiodajnej energii Chi w organizmie. Dlatego używa się AKUpresury i AKUpunktury, czyli masowania i nakłuwania punktów AKU, czyli punktów łączących kanały przepływu energii chi oraz ją transportującą.
Na ludzkim ciele są minimum dwa takie miejsca z kumulacją receptorów energii Chi.
To ucho oraz stopy. Tęsknię za czasami, gdy można było kupić fakirki, ale widać albo byliśmy za zdrowi albo nie potrafiliśmy docenić masażu stóp to je wycofano. Gdyby ktoś takowe widział poproszę 1 szt rozmiaru 43 :) Tak jak w Naturze wszystko dąży do równowagi, tak w ludzkim ciele wszystko powinno być w równowadze - biologia nazywa to stanem HOMEOSTAZY. Chińczycy rozpatrują to pod kątem wychłodzenia / nagrzania organów wewn. oraz przeplatających się aspektów męskiego i żeńskiego czyli Yin i YANG.

Chińczycy upatrują również w POŻYWIENIU rolę leczenia i zachowaniu zdrowia, dlatego bardzo rzadko można spotkać widok osoby z hamburgerem w dłoni na ulicy, choć jest oczywiście McKwak i pizzeria.
Ale Chińczycy celebrują jedzenie. Jedzą ogromne ilości gotowanych potraw. Ryby można zamówić z akwarium stojącego w barze.






Z chińską kuchnią nierozerwalnie związane jest Gotowanie wg Pięciu Przemian uwzględniające 5 żywiołów będących odzwierciedleniem ludzkiej natury. Mam nadzieje, że uda mi się kogoś namówić na webinar z tego tematu.
Jak się okazuje, WYMIERNYM efektem pożywienia powinno być... nasze samopoczucie :) JEŻELI po posiłku czujesz się śpiący, ociężały, masz zamuloną głowę... przykro mi, ale źle zbilansowałeś posiłek i Twoje chi zalega gdzieś w dolnych partiach. Zresztą to ogromny temat, więc nie zmieszczę tego tu.

Grzegorz Pawlak
Źródło :  http://leczenieraka.blogspot.com/2011/12/odbyem-daleka-podroz-z-korzyscia-dla.html

niedziela, 2 lutego 2014

Teoria Krążenia Energii.



Układ krążenia u człowieka przypomina pod wieloma wzglę­dami bardzo skuteczny system transportowy. Tlen przyswajany przez czerwone krwinki w płucach jest rozprowadzany przez strumień krwi do wszystkich komórek organizmu. 
Z drugiej strony zużyte materiały z komórek są przenoszone przez strumień krwi do układu wydalniczego, który je wydala zachowując komórki krwi do dalszego użycia.
Strumień krwi służy także do transportu substancji odżywczych z jelit do komórek.


W momencie, kiedy krążenie krwi zostaje w jakiś sposób utrudnione, organizm napotyka na szereg problemów.

 Np. jeżeli substancje odżywcze i tlen nie dotrą na czas do komórek, giną one z braku pożywienia. 

Jeżeli krążenie krwi napotyka na jakąś przeszkodę, zużyte materiały z komórek są eliminowane ze znacznie mniejszą skutecznością, a jeśli te odpadki zaczną się gromadzić, nie da się uniknąć rozwoju jakiejś choroby.


Można by z tego wyciągnąć wniosek, że przez zwiększenie poziomu cyrkulacji krwi moglibyśmy zmniejszyć zagrożenie chorobami, jakie mogłyby się rozwinąć w naszym organizmie, a  najlepszym  sposobem  na  przyspieszenie krążenia byłyby ćwiczenia, tzn.  te konwencjonalne ćwiczenia które wszyscy znamy.
 W samej rzeczy, przyspieszenie krążenia krwi przez przyspieszenie rytmu serca wydaje się całkiem logiczne, jako że opiera się na dwóch dobrze znanych faktach: że naczynia krwionośne są połączone z sercem i że poziom krążenia krwi i rytm serca są zsynchronizowane.   
                                     

Ustalono nawet idealny rytm serca w trakcie ćwiczeń, zależny od wieku osoby ćwiczącej. Każdy może łatwo wyliczyć sobie swój optymalny rytm serca za pomocą poniższego równania:


220 uderzeń/minutę - wiek = maksymalny rytm serca 


Maksymalny rytm serca dla osoby czterdziestoletniej wynosi 180 uderzeń na minutę, co stanowi jej rytm idealny (optymalny Tymczasem, jeśli osoba ta zdoła osiągnąć w codziennym życiu 80 procent idealnego rytmu serca w czasie ćwiczeń, mieści się ona w kategorii ludzi normalnych.

Rytm serca, jaki większość zdrowych ludzi jest w stanie osiągnąć stosownie do wieku, jest następujący:  
                                                     

Tabela . Maksymalny rytm serca w czasie ćwiczeń



Wiek
Uderzenia/min.
20
160
30
156
40
144
50
136
60
128
70
120
80
112



Jak wykazuje powyższa tablica, możliwości serca spadają z wiekiem i jego zużycie zwiększa się aż do momentu, kiedy serce przestaje działać.


W wielu podręcznikach na temat ćwiczeń fizycznych zachęca się ludzi, aby próbowali osiągnąć maksymalny stosowny do ich wieku rytm serca przez jakiś okres czasu, np. godzinę lub więcej w tygodniu, w celu utrzymania się w dobrym zdrowiu.


Jakie są jednak skutki takiego forsowania serca, aby przy­spieszyć jego rytm? Czy poprawia to rzeczywiście krążenie i czy służy to sercu?


Niekoniecznie.
Często widzi się w szpitalach pacjentów mających problemy z krążeniem, pomimo bardzo wysokiego rytmu serca. Mają zimne ręce i stopy, a bicie ich serca utrzymuje się na poziomie 160 uderzeń na minutę. 

Ta sprzeczność daje się wyjaśnić tym, że krążenie nie zależy jedynie od rytmu serca, ale również od naczyń  krwionośnych.
Wszelkie uszkodzenia tętnic, rany, stres, wysiłek, napięcie itp. mogą zatkać (zwęzić) naczynia krwionośne i zmniejszyć przepływ krwi.
A ponieważ organizm jest wyposażony w mechanizmy obronne, zareaguje na każdy zator w naczyniach krwionośnych zwiększeniem rytmu serca

Przepływ krwi pozostanie jednak nadal słaby, gdyż nie zostanie usunięta przyczyna kłopotów, czyli sam zator.
W ten sposób nie tylko problemy z krążeniem nie zostaną rozwiązane, ale dodatkowo zmęczy się serce.

Należałoby więc sobie tutaj postawić następujące pytanie: „Jeżeli wysiłki, jakie wkłada serce w przyspieszenie swojego rytmu nie są w stanie przeciwdziałać złemu krążeniu, jak mogą być skutecznej dodatkowe wysiłki ponoszone przez serce w czasie ćwiczeń?" 


Z drugiej strony musimy wziąć pod uwagę fakt, że serce również podlega pewnym rozregulowaniom zachodzącym na poziomie stymulacji nerwowej. Praca serca jest kontrolowani] przez nerw błędny, który obniża rytm serca, oraz przez układ sympatyczny, który go przyspiesza.
 Nerw błędny bierze swój początek w tylnej części mózgu, natomiast układ współczulny w rdzeniu kręgowym. Z racji na kontrolę sprawowaną przez nerwy, serce pompuje krew bezwiednie i stale od momentu swojego pojawienia się w łonie matki, dwa tygodnie po poczęciu aż do chwili, kiedy nastąpi śmierć.

W trakcie całego swojego istnienia serce jest bardziej stymulowane przez układ sympatyczny niż przez nerw błędny.

Wpadanie w złość, palenie picie kawy, oglądanie meczu czy horrorów, stosunki płciowe, wchodzenie po schodach itp. — wszystko to są codzienne przyczyny osłabiania serca, gdyż wszystkie one pociągają za sobą przyspieszenie rytmu serca, co wynika ze stymulacji przez układ współczulny (sympatyczny). 

Jeżeli do tej ciężkiej pracy serca dodamy jeszcze ćwiczenia fizyczne, to będzie ono miało już tylko malutkie szanse na odpoczynek i pobranie substancji odżywczych potrzebnych jego tkankom, a w końcu, osłabione, przestanie pracować.


Dlatego trzeba znaleźć metodę, która mogłaby poprawić krążenie krwi bez dodatkowego obciążania serca.


Wewnętrzne ćwiczenia taoistyczne są idealnym rozwiązaniem nie tylko spełniają wszelkie niezbędne warunki na poprawienie krążenia bez obciążania serca, ale również uwzględniają wszystkie czynniki odgrywające rolę w rozwoju i utrzymywaniu się choroby. 

Wewnętrzne ćwiczenia taoistyczne mają zupełnie inny cel, niż konwencjonalne ćwiczenia: chodzi tu głównie o to, aby rozluźnić cały organizm, tak, aby każda jego część dotknięta jakimś schorzeniem mogła otrzymać substancje odżywcze po­trzebne jej do samowyleczenia się.

 Można przeciwdziałać zmęczeniu serca poprzez stosowanie pewnych wewnętrznych ćwiczeń taoistycznych, które pobudzają mózg do stymulacji nerwu błędnego (mającego swój początek w mózgu), który zwalnia tętno.

 Można też, bez obciążania serca, poprawić lokalnie krążenie poprzez stosowanie innych wewnętrznych ćwiczeń.

Możliwe jest także osłabienie skutków stresu, wysiłku, napięć, nadciśnienia dzięki medytacji nad meridianami i stosowanie ćwiczenia Żurawia oraz różnych innych ćwiczeń.


W ciągu  siedemnastu lat przeprowadzono badania  w klinice San Francisco dr. Stephena T.Changa na   863 osobach, ze schorzeniami serca i układu krążenia.


Były one w wieku od 35 do 93 lat; tylko dwoje miało ok. 20 lat. 
Wszyscy ci ludzie zaczęli stosować Tao ożywcze, a zaprzestali ćwiczeń kardio-naczyniowych. 

A oto zaobserwowane rezultaty:  761   osób powróciło  do zupełnie normalnego trybu życia; 72 osoby osiągnęły bardzo zadowalające rezultaty łącząc stosowanie Tao z zażywaniem niewielkich dawek lekarstw przepisanych im przez lekarza; jedna osoba, 93-letnia starsza pani,  zmarła na  skutek nieprzewidzianego wypadku; jedna osoba, mężczyzna 56-letni, zmarł w wyniku dwóch interwencji chirurgicznych przeprowadzonych w odstępie 5 miesięcy: jeszcze jeden 72-letni mężczyzna zmarł na zawał serca spowodowany kłótnią rodzinną.

Niezliczona ilość ludzi na całym świecie szczerze wierzy w korzyści, jakie przynoszą wewnętrzne ćwiczenia taoistyczne i uważa, że stanowią one najlepszy sposób na rozwiązanie rzeczywistych lub potencjalnych problemów związanych z układem kardio-naczyniowym.


Źródło:
Dr Stephen T. Chang

środa, 16 maja 2012

Terapią Ki w raka!

Poniżej zamieszczamy tłumaczenie ciekawego artykułu autorstwa Lisy Adams, który ukazał się w  "The Sun", a dziś zamieścił je portal Onet: 
 http://zdrowie.onet.pl/zycie-i-zdrowie/terapia-ki-w-raka,1,5131052,artykul.html
Rok temu była cieniem samej siebie. Studentka Michaela Waddle miała trudności z poruszaniem się, cierpiała na rozstrój nerwowy, nie rozpoznawała siebie w lustrze. Choroba zniszczyła ją fizycznie i psychicznie. Ratunek przyszedł z zupełnie nieoczekiwanej strony.

Po tym, jak w wieku 19 lat zemdlała, lekarze wykryli, że dziewczyna ma w mózgu guz wielkości pomarańczy. Podczas wyczerpującej dwuletniej walki z rakiem Michaela nieustannie cierpiała na zawroty głowy i niedowład lewej części ciała. Miała tak duże trudności z utrzymaniem równowagi, że lekarze poradzili jej, by używała wózka inwalidzkiego.

Dziewczyna z trudem rozpoznawała swoje odbicie w lustrze: w ciągu zaledwie sześciu tygodni utyła 25 kg, a po chemioterapii straciła swoje piękne blond włosy. Jej życie odmieniło się jednak dzięki dwóm godzinnym sesjom tygodniowo terapii Ki – co po chińsku oznacza "pracę nad energią" – w Koreańskiej Klinice Fizykoterapii w Edynburgu.


– Nie mogłam nawet marzyć o wielu rzeczach, które inni ludzie przyjmują za oczywistość – opowiada Michaela, dziś 21-latka. – Często się przewracałam z powodu słabego działania lewej strony ciała. Nie byłam w stanie robić najprostszych prostych rzeczy, o których nawet nie sądzicie, że mogą sprawiać trudność: nie potrafiłam podnosić przedmiotów, jeść, rysować czy pisać na klawiaturze. Ale terapia Ki przywróciła mi koordynację i teraz nie tylko prawidłowo chodzę, ale też budzę się rano świeża, czego nie czułam już od dawna. Zaczynam znów cieszyć się życiem – to niesamowite uczucie.


Michaela była beztroską studentką sztuki w Dundee, kiedy kilka dni przed Bożym Narodzeniem 2009 roku przekazano jej druzgocącą wiadomość, że ma nowotwór. Wróciła do rodzinnego domu w Edynburgu, by skorzystać z opieki 59-letniej mamy Marysi, 59-letniego taty Davida i 20-letniego brata Rossa. Przeszła też terapię w Western General Hospital.


– Kiedy dowiedziałam się, że mam raka, byłam oszołomiona – opowiada. – Doznałam szoku. Chirurg powiedział, że ten guz jest niesłychanej wielkości i znajduje się w prawym płacie skroniowym, co oznacza, że lewa strona mojego ciała jest teraz słabsza niż kiedyś. Chciałam tylko jednego: żeby wycięli mi ten guz. Mama nie mogła uwierzyć, że jestem do tej operacji tak pozytywnie nastawiona. Pamiętam, że kiedy wieźli mnie na salę, pomachałam jej ręką.


Michaela przeszła czterogodzinną operację, podczas której chirurdzy z powodzeniem usunęli 90 proc. nowotworu, a następnie chemio- i radioterapię. Skutki uboczne przyjmowania sterydów, podawanych jej na wzmocnienie organizmu, spowodowały jednak, że Michaela w ciągu sześciu tygodni utyła z 50 do 75 kg.


Jasne włosy, które kiedyś były jej dumą i radością, wypadły po chemioterapii, a dziewczyna z takim trudem utrzymywała równowagę, że nie była w stanie chodzić na obcasach. Kolejnym wstrząsem było dla niej rozstanie z chłopakiem, 21-letnim Jamiem Marchem, z którym była od dwóch lat. – Chciał, żeby leczenie nowotworu zakończyło się w tempie sprinterskim, a to był maraton – wspomina. – Straciłam włosy, a leczenie początkowo mnie przytłaczało. Moje ciało bardzo szybko zmieniało kształt. Kiedy spoglądałam w lustro, nie rozpoznawałam dziewczyny, która na mnie patrzyła. To było przerażające.

W marcu zeszłego roku Michaela powinna już była cieszyć się z końca leczenia i wieści, że guz skurczył się do wielkości groszku. Jednak ciągła utykała i podpierała się laską, by utrzymać równowagę, a wieczorami brała tabletki nasenne. Jej życie zmieniło jednak spotkanie z ekspertem od sztuk walki Chongsu Lee. Gdy zobaczył, jak Michaela opiera się na mamie, by przejść przez ulicę, zaproponował jej leczenie.


Choć techniki sztuk walki są powszechnie kojarzone z samoobroną, mogą być także wykorzystywane do poprawy stanu zdrowia, przyśpieszenia leczenia i walki ze stresem. Sesja zaczyna się od lekkich ćwiczeń, które mają uelastycznić ciało Michaeli, a potem terapeuta kładzie dłonie na jej głowie i ramionach. Poprzez łagodny masaż wytwarza tyle ciepła, że pacjentka usypia. Potem łagodnie kołysze jej ciało, co – jak twierdzi – likwiduje blokady.


– Kiedy pierwszy raz zobaczyłem Michaelę, miała trudności z chodzeniem i cierpiała na poważny niedowład ramion – mówi Chongsu Lee. – Zaproponowałem jej terapię Ki jako dodatkowe leczenie. Nie sugerowałem, że miałaby to być alternatywa dla jej leczenia. Uważałem jednak, że terapia Ki może poprawić jej samopoczucie.

 To skuteczna metoda wytwarzania hormonów o właściwościach autoleczniczych, takich jak melatonina czy serotonina. Stymuluje autolecznicze funkcje organizmu, a jednocześnie eliminuje zmęczenie, napięcie i stres, zarówno w sensie emocjonalnym, jak i fizycznym. Na tym się skoncentrowałem, gdyż po roku chemioterapii, radioterapii i przyjmowania leków jej ciało było w sposób naturalny wyczerpane.

Michaela wspomina, że już po pierwszej sesji Ki w lipcu zeszłego roku poczuła się jakby odmłodzona. – Leżałam i czułam, że moją głowę, a potem całe ciało przenika uczucie mrowienia. Nie miałam pojęcia, jak to działa, ale już po pierwszej sesji poczułam się trochę lepiej i miałam wrażenie, że stabilniej chodzę. 

W następnych tygodniach zauważyłam, że czuję się silniejsza i lepiej sypiam. Dzięki terapii Ki coraz sprawniej władam lewą ręką i teraz mogę już podnosić przedmioty. Przestałam czuć zimno w lewej ręce i stopie i nie mam już padaczki, ani mdłości. To zmieniło moje życie.
Gdy odzyskała siły, zgłosiła się jako wolontariuszka do edynburskiej organizacji charytatywnej It’s Good2Give i zapisała się na kurs pomocy społecznej w Telford College w Edynburgu. Michaela, która wróciła do rozmiaru nr 8, pobiegnie także w biegu 5k Race for Life. To niesłychana zmiana, bo jeszcze kilka miesięcy temu nie potrafiła chodzić bez pomocy.


Najnowsze badania wykazały, że jej guz stale się zmniejsza – dziś rozmiarem przypomina ziarenko – Michaela ma więc nadzieję, że pewnego dnia całkowicie uwolni się od choroby.


Jakie ma rady dla pacjentów po podobnych przejściach? – Wszyscy ciągle mówią o potędze pozytywnego myślenia, ale to rzeczywiście pomaga – podkreśla. – Należy być otwartym na wszystkich i wszystko, co może nam pomóc. I trzeba być blisko z rodziną. Mam najlepszą rodzinę na świecie. Przeszli przez to wszystko wraz ze mną i dodawali mi sił.

Chongsu Lee zafascynował się sztuką walki Ki-Gong, gdy dorastał w Korei Południowej po dzieciństwie naznaczonym chorobą. Twierdzi, że lecznicze działanie tej techniki wzmocniło także jego zdrowie po ostrym zapaleniu trzustki, które omal go nie zabiło. –

 Od ukończeniu ósmego roku życia przyjmowałem nieskończoną listę lekarstw, ale żadne nie zmieniało mojego stanu zdrowia – zauważa. – 
Wreszcie, gdy byłem już osiemnastolatkiem, moja rodzina podsunęła mi myśl, że byłoby dobrze, abym zaczął ćwiczyć sztukę walki Ki-Gong. Ta specyficzna technika jest powszechnie uznawana na Dalekim Wschodzie, gdyż ludzie wierzą, że ma ogromne właściwości lecznicze. Na szczęście to przekonanie okazało się słuszne. Już po krótkim czasie zacząłem zauważać wielką różnicę w swoim stanie fizycznym i umysłowym. Dla mnie to było cudowne uleczenie.

A potem pomyślałem, że skoro pomogło mnie, to może pomóc też innym. I że gdybym wykorzystał swoje umiejętności stosując kombinację fizykoterapii i Ki-Gong, mógłbym naprawdę pomóc ludziom takim jak ja.


Chongsu przeniósł się do Szkocji, by nauczyć się fizykoterapii, a następnie otworzył w Edynburgu klinikę, gdzie wykorzystuje dziś swe umiejętności pomagając 350 pacjentom cierpiącym na takie schorzenia jak ból w kręgosłupie, stwardnienie rozsiane, zespół drażliwego jelita czy rak. Kładąc dłonie na częściach ciała, z którymi pacjent ma największe problemy, Chongsu wchodzi w stan podobny do transu.

 Wykorzystuje przy tym własną energię, która wytwarza tyle ciepła, że pacjent zasypia.

W stanie snu nasila się przepływ krwi, co pozwala terapeucie zlokalizować główne punkty energetyczne. Wpływa on bezpośrednio na problematyczne obszary i sfery ciała, co pomaga poprawić pracę organizmu. Uważnie wsłuchując się w ciało Chongsu identyfikuje odpowiednie obszary i stymuluje naturalny proces leczenia. Zapewnia, że terapia Ki może oczyścić całe ciało, a jednocześnie podziałać uspokajająco na 

umysł.     

                                                                                                                         Lisa Adams  
                                                                                                                              The Sun



Zapraszam na indywidualne i grupowe , regularne zajęcia z Chi Kung( Qigong) i Yoga Tao.
Zajęcia odbywają się w Warszawie i w Pruszkowie.
Kontakt
joladucz@gmail.com